Witamy w Aeternum – pierwsze wrażenia z New World

Grzegorz Banasik

Pewnego październikowego wieczoru skrolując bibliotekę na Steamie i zastanawiając się, w co by tu zagrać, aby wypełnić pustkę po wczesnym dostępie do BFa 2042, ujrzałem kilka powtarzających się powiadomień o moich znajomych rozpoczynających rozgrywkę w New World. Trochę biłem się z tą myślą, czy zakupić nowy tytuł. W Wowa i ESO trochę pograłem, więc miło by było poznać nowy świat MMO, który sprezentował nam Amazon Games. No i muszę Wam powiedzieć, że całkiem się wciągnąłem, ale mam pewne zastrzeżenia.

Wybór serwera i tworzenie postaci

Na pewno słyszeliście o gigantycznych kolejkach na serwery oraz zapchanych światach z brakiem możliwości dołączenia podczas premiery. Niestety i mnie to spotkało. Nie chciałem jednak tracić czasu na czekanie i nie miałem aż tak dużego ciśnienia, żeby dołączyć do polskich pobratymców. Wszedłem zatem na świat Xarayes, który nie był zbytnio oblegany. Nawet dobrze się złożyło, bo jeden z moich kumpli grał już tam od paru dni (pozdrawiam Michała) i wprowadził mnie w tajniki nowo poznanego świata. Jeśli zrobiliście tak samo jak ja, ale chcecie przenieść swoją postać na serwer, gdzie hasają wasi znajomi, to transfery są już dostępne!

Kreator może nie jest za bardzo rozbudowany, ale mimo wszystko daje dużo możliwości kreacji postaci.

Pierwsze kroki w nowym świecie

Po stworzeniu postaci i krótkiej cutscence zostajemy wyrzuceni na brzeg Aeternum. Przechodzimy szybki, prosty oraz przyjemny tutorial, a następnie otwiera się przed nami piękny i rozległy świat. Po zrobieniu kilkunastu questów i zebraniu ton surowców (chyba nigdy nie bawiłem się tak dobrze przy zbieractwie) osiągnąłem 10 poziom. Stanąłem przed wyborem, do której z trzech panujących nad krainą frakcji dołączyć: zielonej wojowniczej frakcji maruderów, żółtych fanatycznych czyścicieli heretyków – konwenantu czy tajnej organizacji poszukującej tajemniczej wiedzy – syndykatu oznaczonego kolorem fioletowym. Postawiłem na tych pierwszych, ponieważ brutalna siła zawsze wygra z intelektem (tak naprawdę grał tam mój kolega). Jeśli chodzi o walkę to przypomina mi bardzo tę z ESO. Skupiamy się nad użyciem umiejętności specjalnych broni, a w czasie ich ładowania wykonujemy uniki. Narzędzi rozwałki jest sporo i każdy może stworzyć swoją zabójczą kombinację.

Z racji tego, że czekałem na transfery i w końcu mogłem się przenieść na odpowiedni świat, czeka na mnie jeszcze parę rzeczy do sprawdzenia. Walki o forty oraz wojny o regiony,które w końcu będą w zasięgu ręki.

Zbieranie drzewa może i jest mozolne, lecz mógłbym to robić bez końca.

…i pierwsze potknięcia

Gra cierpi jednak na parę bolączek. Zacznijmy od powtarzalności. Na samym początku, kiedy wykonujemy questy, poznajemy różne lokacje: farmy czy kopalnie objęte spaczeniem, groty zamieszkałe przez wilki czy przybrzeżne fortece zajęte przez piratów. Z czasem, odkrywając nowe punkty na mapie i biorąc questy od kolejnych mieszkańców Aeternum, odwiedzamy bardzo podobne lub nawet identyczne miejsca z tymi samymi modelami budynków i potworów, co potrafi bardzo znużyć. Na to samo zjawisko cierpią dungeony, których jest dość mało. Kolejną rzeczą jest panujący na rynku chaos. Jak na razie nie bardzo da się zarobić na sprzedaży, ponieważ ceny przedmiotów ciągle idą w dół. Twórcy jednak zajmują się powoli tym problemem zmieniając częstość dropu przedmiotów w ostatnim patchu.

Modele postaci mogłyby różnić się chociaż kolorem elementów ubioru.

Świetlana przyszłość?

Nowe dziecko Jeffa Bezosa ma solidne podstawy, aby za kilka lat konkurować z największymi graczami jak World of Warcraft czy The Elders Scrolls Online. Zdecydowanie jest to powiew świeżości, jeśli chodzi o MMORPG. Jednakże, New World musi być solidnie wspierany przez Amazon Games, aby utrzymać fanów przy swoim tytule. W niedalekiej przyszłości przekonamy się czy przetrwa próbę czasu.

Amazon games MMORPG New World
ABOUT AUTHOR

Grzegorz Banasik

Niepoprawny fan serii Battlefield, Total War, Mass Effect, Star Wars oraz The Elder Scrolls. Entuzjasta twórczości filmowej Guya Ritchiego, Christophera Nolana, a także Lucasfilms Ltd. Adorator postaci Pająka Jeruzalema. Czasami mistrz gry w świecie Cyberpunka oraz Dungeons & Dragons.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *