Niech podziemia zadrżą! Recenzja gry Hades

Marek Łosewicz

Tekst nie zawiera spojlerów

Tytułowy Hades. Gra niezależnego studia Supergiant Games, twórców takich gier jak Bastion, Transistor czy Pyre. Jak można zauważyć, twórcy z większymi czy mniejszymi dziełami nie przestali tworzyć bardzo dobrych, a co ważniejsze niezapomnianych produkcji. Nie jest to czas wychwalania wcześniejszych gier tego studia, lecz są godnymi polecenia tytułami. Nieustanne promocje sprawiają, że nie trudno o dobrą grę.

Dla niewtajemniczonych Hades jest grą typu roguelite. Przechodząc grę czy gdy nam się to nie uda, najzwyczajniej mówiąc, giniemy. Nie tracimy, a co więcej, zyskujemy. Tutaj śmierć jest elementem rozgrywki. Jak na ten gatunek gier przystało. W drodze do naszego celu czy też niepowodzenia udaje się nam zdobyć przedmioty, pieniądze czy innego rodzaju artefakty. To ile ich zdobędziemy, będzie decydowało o naszym rozwoju. Będziemy w stanie rozwinąć nasza postać, broń czy inne elementy rozgrywki, jakie przygotowali nam twórcy.

Nie ma nic lepszego niż głaskanie wielkiego trójgłowego piekielnego dogełka! Nie ma wielu gier, które nam na to pozwalają.

Hades, bóg podziemnego świata umarłych nazywanego także Hadesem. Tutaj zaś nasz ojciec. Wcielamy się w jego syna Zagreusa. Mamy dość ciągłego życia w jego pałacu a jedyne co nam stoi na przeszkodzie to hordy przeciwników, mitycznych bestii, upadłych bohaterów czy starożytni herosi. Tylko to nam stoi na przeszkodzie do ludzkiej krainy i zdobyciu wolności. Nie ma to jak nastoletnia ucieczka. Szybko się jednak okazuje, że samą determinacją nic nie zdziałamy. Niepowodzenie nie jest jednak czymś, co można nazwać przegraną. Za każdym razem wracamy do naszego domu. W którym zawsze jest ktoś, z kim można porozmawiać.

Piekielne oręża

Naszym celem, jest wydostanie się z podziemi. Zdołamy tego dokonać, wybierając jeden z 6 piekielnych oręży, które niegdyś dzierżone przez naszych Olimpijskich pobratymców zgładziły tytanów.

Do dyspozycji mamy takie bronie jak:

  • Styksus – miecz niegdyś dzierżony przez naszego wuja Posejdona
  • Verata – włócznia naszego ojca Hadesa
  • Egida – tarcza której posiadaczem był sam Zeus
  • Koronacht – łuk bogini Hery
  • Malfon – pięści Demeter
  • Eksagryf – działo Hesti

Na samym początku rozgrywki będziemy mieli tylko odblokowany miecz. Nie jest on jedną z mocniejszych broni, mi osobiście nie przypadł do gustu. Pozostałe bronie jesteśmy w stanie odblokować poprzez zbieranie Chtonicznych Kluczy. Jedne z wielu przedmiotów, które będziemy spotykać na swojej drodze.

Elementem typowym dla tego gatunku jest progresja naszej postaci. Tutaj odbywa się za pomocą wydawania punktów ciemności na ulepszenia. Inne przedmioty, które przyjdzie nam zdobyć podczas naszych zmagań to ambrozja, którą możemy obdarowywać praktycznie wszystkie napotkane postacie podczas naszej rozgrywki w calu polepszenia relacji między nimi. Jest ich jeszcze kilka, może to trochę za dużo zdradzić na temat naszych fabularnych poczynań.

Mechanika walki opiera się na atakach podstawowych, specjalnych, różniących się między orężem a jak to przyszło na ten typ gry, bardzo częstym unikaniem ataków. I tu zaczyna się cała zabawa. Do naszej dyspozycji w czasie przechodzenia coraz to kolejnych zakamarków labiryntu będziemy napotykać tajemnicze Młoty Dedalusa, za pomocą których będziemy w stanie ulepszać nasza broń o nowe właściwości.

Wieści o naszych zmaganiach zawędrowały do samego Olimpu. Na tę wieść nasi krewni obdarowują nasz swoimi darami. Cała rozgrywka opiera się na dobieraniu umiejętności i tworzeniu z nich kombinacji. Mamy do wyboru cały panteon krewnych, którzy gotów są wesprzeć nas w naszych zmaganiach. Bogami, którzy udzielą nam pomocy, są między innymi: Zeus, Posejdon, Atena, Afrodyta, Artemida, Ares, Dionizos, Hermes, jak i kilka innych postaci.

Tu dopiero zaczyna się nasza przygoda. Nasza podróż podzielona jest na 4 krainy, przez które będziemy musieli się przedostać, aby dotrzeć do naszego upragnionego celu.

Tartar
Asfodel
Elizjum
Styks

Cały oprawa graficzna, styl, w jakim przedstawiane są nam postacie, czy krajobrazy naprawdę robi wrażenie. Zdawałoby się, że gra w swoim wymiarze minimalistyczna, komnaty, w których przychodzi nam walczyć, nie są za dużych rozmiarów, lecz detale, kolory sprawiają, że po danej walce chce się na chwile pogrążyć w widokach, które byłyby w stanie ozdobić nie jedną ramę i powiesić na ścianie.

Pomiędzy naszymi kolejnymi próbami ucieczki za każdym razem witają nas członkowie naszego domu. Tutaj moim zdaniem Hades ukazuje swoje piękno i kunszt twórców w tworzeniu fabuły i narracji. Za każdym razem nasi domownicy goszczą nas nowymi dialogami, rozmowami, historiami czy prześmiewczymi dialogami, które wprowadzają nas w uczucie żywego świata. Ilekroć wracamy, zawsze odwiedzimy wszystkie postacie, żeby je wysłuchać, dowiedzieć się coś nowego o otaczającym nas świecie czy relacjach pomiędzy nimi. Nie tylko nasz dom usłany jest zdawać by się niekończącymi rozmówkami. Podczas naszej podróży nasi boscy krewni nieustannie komentują nasze poczynania. To z ich opowieści czerpiemy interesujące nas fakty o ich samych czy samych domownikach naszego podziemnego pałacu.

Hades jako roguelite nie zawodzi. Świetny gameplay, który potrafi doprowadzić gracza do białej gorączki, potem go nagradzając za coraz to lepsze opanowanie gry. Można by powiedzieć niekończąca się przygoda, która prowadzona jest przez genialną fabułę, która sprawia poprzez interakcje z postaciami, że bierzemy udział w niezapomnianej przygodzie. Sama ona przygwoździ nas w fotele na ponad 100 godzin, jeżeli będziemy chcieli zgłębić całą historię, jaką ma nam do przekazania gra. Jednakże samo to nie kończy się na zgłębieniu całej opowieści, jaką nam prezentuje. Potencjał na coraz to nowe przechodzenie jest nieograniczony. Jedno jest pewne, jeżeli raz zagracie, na pewno prędko się nie oderwiecie.

Hades macOS Nintendo Switch PC recenzja Rouglike Supergiant Games
ABOUT AUTHOR

Marek Łosewicz

Przechodzenie gier na najwyższym poziomie trudności jest czymś więcej niż hobby. Fanatyk Rouglike, w wolnych chwilach oscyluje pomiędzy Death Metalem, Lo-Fi I alternatywą. Drugim ulubionym zajęciem jest zagłębianie się w każdy skrawek Lore z ulubionej lub aktualnie ogrywanej produkcji. Stały czytelnik Mang, komiksów, jak i filmów animowanych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *