Brutalność w grach wideo

Filip Wołek

Brutalność pojawia się w grach od zawsze i jest na nieodzowną częścią poszczególnych serii. Często temat ten wzbudza wiele kontrowersji, a coraz to nowe badania zmieniają nasze postrzeganie co do tego zagadnienia.

Trudno wyobrazić sobie takie tytuły jak: GTA, Mortal Kombat czy też kultowy Postal – czy wyobrażacie sobie te tytuły bez tych hektolitrów krwi i kontrowersji? Co niesie rozgrywka oprawiona w masę agresji, nad tym spróbujemy się zastanowić.

Wcześniej wymienione serie to wyłącznie wierzchołek góry lodowej X-Ray-e, brutalne fatality oraz interaktywne otoczenie pomagające w eliminacji przeciwnika tak przedstawia się turniej Mortal Kombat, nie tylko w grach, ale również w filmie. Pierwotnie tytuł ten pojawił się na automatach, zyskał wielki rozgłos i sławę, dzięki pozwoleniu na efektywne wykończenie przeciwnika.

Z licznych wypowiedzi można wywnioskować, że brutalne gry video wpływają na agresję wśród młodzieży oraz za ich sprawą dochodzi do deprawowania społeczeństwa. Jednak czy wirtualne dość brutalne rozgrywki potrafią na nas wpłynąć? Wychodzę z założenia, że w wielu przypadkach gry pozwalają nam odreagować.

Brutalne gry jak to udowodniły badania Teksas Tech, gry wpływają na nas pozytywnie, pomagają nam kontrolować poziom stresu oraz odciągają nas od depresji. Więc wychodzi na to, że są dobre i nie możemy ich oskarżać, patrząc przez pryzmat ludzkich zachowań, ponieważ wiele jest zależne od osoby, która ma dostęp do danego tytułu.

Niekiedy brutalność jest na tyle wyeksponowana, że grę należy ocenzurować doskonałym przykładem jest tutaj seria Manhunt wydana przez Rockstar.

Liczne skandale związany z tym tytułem opierzyły go mianem legendy. Co jest tak kontrowersyjnego? Już wam tłumaczę. Gracz ma sposobność wykonania wielu wielce brutalnych sekwencji zabijania. Od wyboru do koloru.

Zapewne słyszeliście o debiutanckiej grze studia Destructive Creations – mowa tu o Hatred.

Gra dosłownie otwarta, jak sam tytuł wskazuje na nienawiść, niechęć do świata, co ciekawe akcje promocyjne wpłynęły na fakt, iż nie było początkowo żadnej platformy chętnej do udostępnienia tego dzieła. Warto nadmienić taki Postal bezproblemowo jest dostępny w takowej wersji dystrybucji.

Wróćmy jednak do dzisiejszego tematu brutalność prezentowana w produktach video kierowane zazwyczaj dla osób dorosłych tutaj wkracza PEGI. W skrócie jest to wskazówka, kto powinien odgrywać dany tytuł, osoba zazwyczaj jest poinformowana, z jakim typem gry ma do czynienia. Powiedzmy sobie szczerze jeżeli w grze pojawi się scena tortur, chociażby ta zaprezentowana w GTA 5 (która swoją drogą wywołała dość dużo kontrowersji), w sytuacjach gdy razisz kogoś prądem czy też wyrywasz mu zęby kombinerkami… powiedzmy sobie szczerze – młodą osobę TAKI widok może skrzywdzić.

Pamiętacie Call of Duty Modern Warfare 2? Jedna ze scen, mianowicie na początku jazdy na lotnisko strzelamy do cywili, tego typu sytuacje w grach pozwalają nam dostrzegać jedno, czy to ma sens? Bo walka z wrogiem jest okej. Zawsze to jakiś argument, ale problem pojawia się, gdy nasza postać musi strzelać do bezbronnych cywili.

Warto dodać, iż nieprzyzwoita brutalność pojawia się bardzo rzadko. Nie można wrzucać wszystkiego do jednego wora. Zaprezentowałem wam kilka pozycji, z czego każda prezentuje odmienny stopnień brutalności. Zostawiam was z myślą; czy gry wywołują w człowieku sadystyczne myśli, czy pomagają nam odpocząć oraz odreagować.


brutalnosc brutalnosc w grach call of duty destructive creations gta hatred manhunt mortal kombat PC postal
ABOUT AUTHOR

Filip Wołek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *